16 Paź Brak komentarzy admin Jachty , ,

Codzienną pracą, trwająca nieprzerwanie osiem godzin, pięć lub sześć, a nawet czasem siedem dni w tygodniu staramy się zasłużyć na chwile odpoczynku. Na relaks na łonie przyrody. Jest tak wiele miejsc wartych naszych odwiedzin. Miejsc, gdzie jeszcze nie byliśmy. Można zaryzykować tezę, że dziewięćdziesiąt dziewięć i dziewięć dziesiątych procenta obywateli naszego kraju nie zna wszystkich ciekawych miejsc w swojej okolicy. Jeszcze mniej zna dalsze rejony. Na przykład Mazury i atrakcje tam położone.

Jednak największą atrakcją mazurskich ostępów jest przyroda. Oprócz naturalnego procesu budowy krajobrazu, który odziedziczyliśmy po przodkach i po naturalnej pracy żywiołów, człowiek stara się pozostawić coś po sobie. Odcisnąć na miejscach własne piętno. I pozostawić ślad niezatarty.
W mazurskiej głuszy każde jezioro jest godne uwagi. Tam przyroda kipi i tętni serce regionu dla wszystkich, którzy chcą je docenić. I zachwycić się pięknem.

I co powoduje, że tak się zachwycamy przyrodą tego regionu. Jest powód oczywisty. Urokliwe krajobrazy, cisza kameralnych zbiorników wodnych i nieprzebrane ostępy leśne. Bogactwo runa leśnego i mnogość zwierzyny powoduje, że chętnie zaglądają tam zbieracze jagód i grzybów oraz myśliwi, którzy zajmują się bezkrwawym polowaniem. Atrakcje lasów mazurskich chętnie są utrwalane na nośnikach cyfrowych aparatów. Piękne fotografie można oglądać w albumach wydawanych często z różnych okazji i przez wiele instytucji.

Oto właśnie dość często spotykane powody, dla których warto zajrzeć w mazurskie zakątki.

I nie tak dawno jeszcze był to jeden z bardziej zacofanych regionów kraju. Obecnie baza turystyczna rozwinęła się na tyle dobrze, że można zapraszać tam w jednym czasie wielkie ilości turystów. Nie ma kłopotu z zakwaterowaniem i wyżywieniem.

Mazury zapraszają do czystych zakątków nieskażonych złą produkcją tak przemysłową, jak i rolną. Przecież obecnie odchodzi się od stosowania nadmiernego nawożenia, tak by w jeziorach nie pleniła się roślinność ponad miarę. Proces taki jest powodem zarastania zbiorników wodnych sitowiem i inną wodną zielonością. Rośliny zabierają z wody tlen i nie starcza go dla innych żyjątek, które zamierają porażone brakiem gazu rozpuszczonego w wodzie.

W wyniku nowoczesnych zabiegów agrokulturalnych jeziora są czyste i prezentują akweny otwarte dla żeglugi. Ekspansja przyrody idąca w złym kierunku została ograniczona. Zrównoważone rolnictwo ratuje gospodarkę regionu zależną także od przyjezdnych. Zabiegi rolne powściągliwie stosowane w trakcie prac polowych ograniczyły nasilenie występowania mikroelementów w wodach powierzchniowych powodujących złe oddziaływanie na habitaty.

W jaki sposób przeciwdziałać zagrożeniom ze strony niefrasobliwości ludzkiej musimy się uczyć w bieżących potyczkach z rzeczywistością. Ludzka arogancja w stosunku do przyrody jest zbyt wielka.

Jednak poprzez edukację kolejnych pokoleń mamy nadzieje na zupełny sukces w tej dziedzinie. Nie chcemy przecież zostawić naszym dzieciom i wnukom ziemi nienadającej się do zamieszkania.

Wracając do skutków niszczenia klimatu, trzeba przywołać nasze podejście do trudnych tematów. Nie zawsze chcemy widzieć, że coś jest nie tak.

Zmiany klimatu obserwuje się trudno. Bez codziennych pomiarów trudno stwierdzić, że coś się zaczyna dziać złego. Temperatura rośnie rok do roku. Lata bez opadów zdarzają coraz częściej. Średnia temperatura podwyższa się sukcesywnie, zaburzając cyrkulację mas powietrza na całej planecie. Stąd częste nawałnice w rejonach, gdzie dotąd nie występowały.
Tornada i pożary lasów. Ogniste podmuchy na terenie całej Europy to coraz częściej ważki problem. Nie można go ignorować.
Także pustynnienie obszarów dotychczas wykorzystywanych rolniczo może spowodować wyludnienie.
Potężne połacie lądu zamieniają się w step lub półpustynie pozbawione gleby i wartościowej roślinności.

Dlatego warto dbać o to, co mamy. Jednak potrzebne jest nam globalne spojrzenie na całą planetę. W ten sposób Mazury i inne rejony globu uda się ocalić od zagłady.